putelnia

wczoraj…dziś…jutro

slonce wyszlo…tak mocno cieplo swieci…widzialas?

dziwny wieczór…namiętność?…podwójne życie?…iskierka porządania?…spełniona nadzieja?…
czy to coś znaczyło?dało odpowiedz?byłem tam przez chwile,a rano znów przyjdzie mi zmierzyć się z rzeczywistoscia?
nadal nie ma mnie przy Niej
nadal cisza we mnie
nie rozumie
jestem mały szary człowiek.

i will be waiting…

serce zawsze bije mi mocniej gdy na Ciebie patrze…ten sam dzien ten sam sen.

znow powiedzialem o dwa slowa za duzo…
dzis oczy spuszczam skromnie…
jak nauczyc sie pokory?…
w duszy deszcz pada…
staram sie…
stoje przed lustrem…”jestes nikim”
ktoredy isc by odnalezc tamta droge?…
2 dni…
zgubilem sie w wielkim miescie…

dalej…

Brak komentarzy

mijaja kolejne dni i noce,poranki i wieczory,czas przemija co sekunde zmienia sie obraz jaki widze,duzo zmian i duzo wspomnien,beztrosko nie ma czasu by pomyslec…analizowac…po co?ee nie juz nie analizuje kazdego dnia,ide ta droga tam gdzie ma mnie ona zaprowadzic…
same sie ukladaja puzzle mojego zycia…spelniaja sie marzenia,kazdy nowy dzien mnie zaskakuje…pozytywnie.
ciii nie mow nic wiecej.

moj motylek zdobywa kolejne punkty „mana”…czytam Twoje mysli 1:43…znow to zrobilas…
leze w lozku patrze sie w sufit rozmyslam i widze tamte chwile…kocyk,my i rozgwiezdzone niebo,cisza i bicie naszych serc,nasze mysli i pragnienia,zlaczeni w jednosc…
…pamietasz kotku???
dzis lepsze jutro czekam na Ciebie,piekne chwile spedzone razem „uwielbiam Cie miec przy sobie”…kazdy dzien spedzony z Toba to spelnienie marzen,
no to marze sobie o tym co dzis nastapi,kazdego dnia mnie zaskakujesz…drze.
stoje w oknie,spogladam na niebo i czuje Twoj oddech na sobie,Twoje spojrzenie.
znow czuje zapach Twego ciala…

poswiecic sie dla kogos…oddac siebie…otrzymac w zamian to samo…
…wyrazic :
01.01.03 – otworzylem oczy i ujrzalem „szczescie”.oby kazdy poranek byl taki jak dzis.
szczescie -”motylek”.jedno slowo wyraza wszystko.
sila – kazdego dnia ktos trzyma mnie za reke.Ona.
moje zycie – poranek.dzien.wieczor.
nadzieja – oby to szczescie trwalo.wiecznie.

maybe this is my way…